Bezokolicznik w języku angielskim: wprowadzenie

Bezokolicznik, czyli infinitive, to najbardziej podstawowa forma czasownika, wyrażająca czynność lub stan w sposób abstrakcyjny, zwykle bez określania osoby, liczby, czasu, trybu, strony czy aspektu. W zdaniu bezokolicznik pełni różne funkcje, ale zazwyczaj kojarzymy go z funkcją uzupełniającą inne czasowniki, na przykład modalne. Polski bezokolicznik jaki jest, każdy widzi: ma końcóweczkę  lub -c i wyraża aspekt, np. robićzrobićdrzećpodrzećpićwypić. Czym jest aspekt, tłumaczę w tekście Cztery filary czasownika, więc sugeruję się z nim zapoznać, jeśli ktoś tego nie wie, bo z poniższego wpisu na pewno się tego nie dowie!

Angielski bezokolicznik, moi niemili, to już jednak całkiem inna historia, bo o ile polski może mieć całe dwie formy, to angielski form może przybrać… szesnaście. Why? Because of reasons. Jeszcze jakieś niemądruskowe pytania? Ta mnogość form bierze się ze specyfiki angielskich aspektów i, najogólniej mówiąc, właściwości czasownika:

  • cztery aspekty (simple, continuous, perfect i perfect continuous) dają nam cztery bezokoliczniki,
  • cztery aspekty pomnożone przez dwie strony (czynną i bierną) dają nam już osiem bezokoliczników,
  • bezokoliczniki mogą też być pełne (full infinitives) i niepełne (bare infinitives), czyli z to i bez to, dzięki czemu łącznie mamy szesnaście form (jeśli chodzi o znaczenie, to niczym się one od siebie nie różnią; po prostu niektóre konstrukcje czy czasowniki wymagają, by stawiać po nich dany rodzaj bezokolicznika).

Nie wolno zapominać, że w odróżnieniu od języka polskiego język angielski nie jest językiem fleksyjnym, więc mówiąc “bezokolicznik” w języku angielskim trzeba myśleć raczej o grupie wyrazów razem pełniących pewną funkcję, a nie o pojedynczym słówku. To bardzo ułatwia zrozumienie nie tylko samego zjawiska, ale i plastyczności konstrukcji bezokolicznikowych. Jako ciekawostkę powiem Wam, że niektórzy gramatycy (z Huddlestonem i Pullumem na czele, autorami świetnego podręcznika The Cambridge Grammar of the English Language) w ogóle odrzucają ideę bezokolicznika w języku angielskim, sugerując, że choć język ten nie posiada bezokoliczników takich, jakimi sobie je wyobrażamy, posiada podrzędne zdania bezokolicznikowe. Jest to bardzo ciekawy punkt widzenia, ale nie będę się nad nim tu i teraz rozwodził.

To teraz pytanie za sto punktów: na co to komu? By język gibki precyzyjnie i poprawnie wyrażał to, co pomyśli głowa. Przede wszystkim zobaczcie, kiedy w ogóle w języku angielskim zazwyczaj stosujemy bezokoliczniki, bo dzięki temu przekonacie się, jak szalenie istotne one są:

  • po przymiotnikach: It’s nice to meet youFunny you should say that czy Easier said than done.
  • po czasownikach modalnych: You must be joking!I wish I could sleep in czy You may go now.
  • po rzeczownikach: She’s a woman to die for, I’ve got nothing to say to you czy It’s for you to decide.
  • w charakterze tak zwanego to-celownikowego, czyli jako podstawowa forma wyrażająca cel: I stayed up all night to study English infinitives, We went out to chill czy She did all that to protect her children.
  • w charakterze tak zwanego to-skutku, czyli jako (niekiedy dość literacka) forma wyrażająca następstwo lub skutek: We arrived home to receive the upsetting news czy Do you want to live to be one hundred?.
  • z przysłówkiem only do wyrażenia rozczarowania: I got my computer fixed only to damage it again czy We went to the restaurant only to find out it had closed.
  • jako podmiot zdania: To tell the truth is right czy To be or not to be, that is the question.
  • po zaimkach względnych do tworzenia niebezpośrednich pytań wyrażających konieczność: I don’t know where to start (czyli I don’t know where I should start), He had no idea what to write about (czyli He had no idea what he should write about), They knew how to operate the machine (czyli They knew how they should operate the machine) czy Why reveal all the secrets?.
  • jako zdanie wprowadzające prywatny komentarz autora wypowiedzi: To be honest… To make a long story short… To tell you the truth…
  • jako dopełnienie podmiotu po czasowniku to be: My advice is to file a complaint czy What is important is to stick to the plan.
  • zamiast zdania względnego: He was the last one to get it (czyli He was the last person who got it) czy My office is the next room to paint (czyli My office is the next room they have to paint).
  • w konstrukcji accusativus cum infinitivo, czyli “czasownik + rzeczownik (zaimek) + bezokolicznik”: I want you to go to hell!, We expect you to care czy She’ll make him pay.
  • po niektórych czasownikach (kategoria-worek, do której wpychamy wszystko, co nigdzie nie pasuje bez specjalnego, pozahistorycznego uzasadnienia lub jeśli prościej zapamiętać dany czasownik bez dodatkowych zbędnych wynurzeń natury czysto teoretycznej), np. to decide to, to want to, to let, to make, to help (to).

Powyższe kategorie nie są w żadnym wypadku rozłączne, bo często się w taki czy inny sposób pokrywają bądź odnoszą do podobnych zjawisk gramatycznych, ale z innej perspektywy, a i można wymienić jeszcze wiele innych (szczególnie wzorów słówek, z których jedno z nich będzie bezokolicznikiem). Podręczniki często podają na przykład, że bezokoliczniki pojawiają się w podwójnej stronie biernej (np. He’s thought to have had more babies with other women) i nie sposób się z tym nie zgodzić, ale równie dobrze można to podciągnąć pod kategorię z przymiotnikami, bo ostatecznie imiesłowy wykorzystywane w stronie biernej to nic innego jak przymiotnikowo użyte formy czasownika. A co stosujemy po przymiotnikach? Exactly. Bezokoliczniki. Są. Wszędzie.

To tyle gwoli wprowadzenia. W kolejnych częściach serii zajmę się konkretnie tymi wspomnianymi szesnastoma formami złożonych bezokoliczników po przymiotnikach i czasownikach modalnych, bo to one dają nam największe pole do popisu. Tylko żeby się popisywać, trzeba być wystarczająco dobrym.

3 comments to “Bezokolicznik w języku angielskim: wprowadzenie”
  1. Hello, super blog. Ale do rzeczy spotkalem takie zdanie:
    My dad has a few stories at his disposal and I thought it might be fun for your English to hear him DESCRIBE these stories. Czy nie powinno byc DESCRIBING ?

    pozdrawiam

Pozostaw odpowiedź arek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *